Pół żartem, pół serio… o inwentaryzacji

188
views

Od wielu lat prowadzę szkolenia z inwentaryzacji. To bardzo poważny temat – co wie każdy kto przynajmniej raz zmierzył się ze spisem z natury…

Dlatego postanowiłem trochę umilić życie wszystkim, którzy „kochają” inwentaryzację (lub jak ja – są jej fanami) – poniżej pięć dowcipów o inwentaryzacji – dodam od razu, że nieśmiesznych – bo wymyślonych przeze mnie. A zatem start!

(1) Skąd wiadomo, że rozpoczęła się inwentaryzacja? Bo szef/szefowa właśnie wychodzi na „bardzo ważne” spotkanie!

Na pewno każdy z Was zna żarty o tym „ile osób potrzeba, żeby wkręcić żarówkę” itp. To ja również mam z tej kategorii.

(2) Ilu osób potrzeba, aby spisać z natury 100 zł znajdujące się w kasie? Odpowiedź: 7 (szef/szefowa – by wydać zarządzenie, dwóch członków zespołu spisowego, kasjer – ktoś musi otworzyć kasę, przewodniczący komisji inwentaryzacyjnej – bez niego „ani rusz”, główny księgowy – który rozliczy i audytor – który wszystko skontroluje).

Nie zwalniając tempa – kolejny!

(3) Skąd zespół spisowy ma wiedzieć co ma wpisać arkusz? Odpowiedź: musi mu magazynier podyktować!

Jak już tak odważnie to jeszcze jeden o zespołach spisowych…

(4) Dlaczego zespoły spisowe są najczęściej dwuosobowe? Odpowiedź: bo nieszczęścia chodzą parami!

I na koniec…

(5) Czym się różni inwentaryzacja od spisu z natury? Odpowiedź: niczym (odpowiedź alternatywna: wszystkim, druga odpowiedź alternatywna: nie wiem).

A tak na poważnie – zapraszam do udziału w moich szkoleniach z inwentaryzacji. Niestety z reguły jest na nich bardzo poważnie!

Do zobaczenia!!

Piotr Rybicki

Ad vocem: Całkiem poważna… krzyżówka o inwentaryzacji http://inwentaryzacja.info.pl/2019/10/inwentaryzacja-nie-calkiem-powaznie/